aktualności

Nadal dużo turystów w słowackich Tatrach. Ratownicy HZS interweniowali niemal każdego dnia

Data: 6 września 2026, Niedziela

Choć wakacje dobiegły końca, ruch na słowackich szlakach wcale nie zmalał. Piękna, słoneczna pogoda zachęca do wycieczek w Tatry i inne pasma górskie, jednak nie wszyscy turyści zabierają ze sobą zdrowy rozsądek. Ostatnie dni były dla słowackiej Horskiej Záchrannej Služby wyjątkowo pracowite – ratownicy interweniowali niemal codziennie, pomagając osobom wyczerpanym, zagubionym, rannym i tym, które utknęły na via ferratach.

Miniony tydzień pokazał, że nawet dobra pogoda nie gwarantuje bezpiecznej wycieczki. Wśród interwencji znalazły się zarówno urazy, zasłabnięcia, jak i akcje z udziałem śmigłowca oraz ratowników wykorzystujących techniki linowe.

Skręcona kostka w Małej Fatrze
1 września po południu ratownicy zostali wezwani do rejonu Šlahorki w Małej Fatrze. Pomocy potrzebował 18-letni słowacki turysta, który podczas wędrówki doznał urazu kostki.
Ratownicy HZS opatrzyli kontuzję, unieruchomili nogę, a następnie przewieźli poszkodowanego terenowym samochodem do Štefanovej. Stamtąd mężczyzna udał się na dalsze badania pod opieką znajomych.

Wyczerpanie w Niżnych Tatrach
Tego samego dnia pomoc była potrzebna również w Niżnych Tatrach, w okolicy Bystrého plieska. Podczas wędrówki wyczerpał się 66-letni turysta, który nie był już w stanie samodzielnie kontynuować marszu.
Ratownicy znieśli go na noszach i wykorzystali kolejki linowe, aby bezpiecznie przetransportować mężczyznę do Jasnej. Ponieważ nie odniósł obrażeń, po zakończeniu akcji odmówił dalszego transportu medycznego. HZS podziękowała operatorowi ośrodka za współpracę, która znacząco przyspieszyła akcję ratunkową.

Atak epilepsji w Jánošíkovych dierach
2 września ratownicy zostali wezwani do słynnych Jánošíkovych dier w Małej Fatrze. 18-letni turysta z Hiszpanii dostał podczas wędrówki pierwszego w życiu ataku epilepsji i na chwilę stracił przytomność.
Po dotarciu na miejsce ratownicy udzielili mu pomocy medycznej, podali leki i przewieźli terenowym pojazdem do Hotelu Diery, gdzie przekazano go załodze pogotowia ratunkowego.

Polski turysta wyczerpał się w Tatrach Zachodnich
3 września interwencja miała miejsce w Tatrach Zachodnich. Na Žiarskiej Chacie zatrzymał się 47-letni turysta z Polski, wracający ze Smutnej Przełęczy. Mężczyzna skarżył się na silne wyczerpanie oraz drętwienie rąk.
Ratownicy podali mu płyny, zbadali jego stan i przewieźli go samochodem HZS do miejscowości Žiar. Turysta nie wymagał hospitalizacji i dalszą drogę kontynuował samodzielnie.

Dwóch Polaków zgubiło szlak pod Derešami
Jedna z najpoważniejszych akcji miała miejsce 4 września w Niżnych Tatrach. Dwóch 56-letnich turystów z Polski zeszło z żółtego szlaku pod Derešami w kosodrzewinę i straciło orientację w terenie. Byli wyczerpani i nie potrafili odnaleźć drogi powrotnej.
Na szczęście przekazali ratownikom współrzędne GPS swojej lokalizacji. Do akcji włączono śmigłowiec słowackiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, który zabrał ratowników na miejsce. Obaj turyści zostali ewakuowani drogą lotniczą do Srdiečka i nie odnieśli obrażeń.

Zasłabnięcie zawodnika podczas ekstremalnego triathlonu
5 września ratownicy z Małej Fatry pomagali uczestnikowi zawodów Jánošík – Slovak Xtreme Triathlon. 37-letni zawodnik stracił przytomność na Zbójnickim Chodniku.
Po przybyciu ratowników odzyskał świadomość. Otrzymał minerały i szybko przyswajalne cukry, a po poprawie stanu zdrowia został sprowadzony do parkingu Tiesňavy. Zalecono mu dalszą diagnostykę.

Upadek na via ferracie Komín
Tego samego dnia interweniowano także na via ferracie Komín w paśmie Wielkiej Fatry. 33-letni turysta z Węgier poślizgnął się na ferracie i spadł, doznając bolesnego urazu barku.
Ratownicy opatrzyli kontuzję, podali leki przeciwbólowe i sprowadzili mężczyznę z trudnego odcinka przy użyciu asekuracji linowej. Następnie przewieźli go do parkingu, skąd udał się do szpitala z rodziną.

Polka utknęła na via ferracie w Tatrzańskiej Kotlinie
Ostatnia z opisanych interwencji miała miejsce wieczorem 5 września w Tatrzańskiej Kotlinie. 23-letnia turystka z Polski utknęła pod koniec via ferraty w dawnym kamieniołomie i nie była w stanie samodzielnie pokonać ostatniego odcinka.
Ratownicy z Wysokich Tatr wykorzystali techniki linowe, wyciągnęli kobietę na szczyt ferraty, a następnie bezpiecznie sprowadzili ją pod ścianę. Turystka nie odniosła żadnych obrażeń.

Ratownicy apelują o rozsądek
Seria interwencji pokazuje, że mimo sprzyjającej pogody w górach nie brakuje niebezpiecznych sytuacji. Wiele akcji dotyczyło osób wyczerpanych, które przeceniły swoje możliwości, zgubiły szlak lub nie były odpowiednio przygotowane do trudnego terenu.

Słowacka Horská Záchranná Služba przypomina, aby przed wyjściem w góry sprawdzić prognozę pogody, odpowiednio zaplanować trasę, zabrać zapas wody i jedzenia oraz korzystać z nawigacji lub aplikacji umożliwiających przekazanie ratownikom swojej lokalizacji w razie zagrożenia. Pomimo końca sezonu wakacyjnego w Tatrach nadal panuje bardzo duży ruch, dlatego ratownicy apelują do turystów o rozwagę i dostosowanie planów do swoich możliwości oraz warunków panujących na szlaku.


zródło: HZS.sk

« powrót

zobacz także

dołącz do nas!